fbpx
Czytasz
Marketing „full of sheet”. Mark Ritson znowu uderza w reklamowe mity.

Marketing „full of sheet”. Mark Ritson znowu uderza w reklamowe mity.

Pracujesz w reklamie? Uważaj. Jej format się wyczepiał. Robisz (tylko) kampanie sprzedażowe = tracisz pieniądze. Sprzedaż bez budowania marki jest głupiutkim pomysłem:

  • Są na to badania.
  • Są na to wykresy.
  • Są na to dane.

Ale wciąż wielu marketerów i właścicieli firm ciśnie bezmyślnie swoje budżety reklamowe w jeden kanał (wiecie, który…) i patrzy na leady i transakcje.

Niedawno opublikowany został film z udziałem Marka Ritsona, który przemawiał na konferencji Voice of marketers worldwide.  Mark Ritson, w swój charakterystyczny, plastyczny sposób obala w nim popularne wciąż marketingowe mity:

  • efektywność reklam spada
  • kreatywność jest najmniej skuteczna 
  • krótkoterminowość reklam rośnie
  • W REKLAMIE PRACUJE PEŁNO SZARLATANÓW
    (Mark, pozwól przybić sobie piąteczkę)
  • marketerzy są najmniej zaufanymi profesjami na całej ziemi
  • dyrektorzy marketingu mają coraz mniejszy wpływ
  • marketingowe wartości upadają

3 tematy, bez których Twój marketing nie zadziała dobrze:

Fakt 1. Sprzedaż bez brandingu jest mniej skuteczna

Wszyscy chcemy sprzedaży. Ale sam performance marketing nam jej nie zapewni – dowodzi Ritson. Jedynie połączenie budowania marki ze sprzedażą daje szanse na zrównoważony wzrost. 

Źródło: https://youtu.be/0WJtoW71DPA

60-40%. taki procent wydatków na branding i reklamę powinny mieć marki w idealnym świecie. Tak nie jest. Czemu? Odchodzimy bowiem od działań długofalowych na krótkofalowe. Tylko 4% marketerów planuje na dalej niż 6 miesięcy!

Źródło: https://youtu.be/0WJtoW71DPA

Jak to wygląda przez rok? No, brandingu nie widać. Ale to nie znaczy, że go nie ma. Jeśli popatrzymy na dłuższy okres. Tylko, że brak budowania marki w długim terminie – nie daje tych samych rezultatów co budowanie marki w długim okresie.

Fakt 2. More is more

Jeden kanał promocji = nieefektywne:-) Ritson dowodzi, że more is more – rządzi. Co to znaczy? Im więcej kanałów dodasz do kampanii, tym będzie bardziej efektywna.

https://youtu.be/0WJtoW71DPA

Fakt 3. Brand purspose? Ok ale z 3P.

Ritson zwraca uwagę na coraz bardziej popularny trend „brand purpose” – marek z wyższym celem i mówi, że nie wszystkie cele marki są skuteczne. Dzisiaj coraz więcej firm korzysta z wytrychu „brand purpose”, bo jest modny i podobno to kolejna magiczna pigułka – wabiąca klientów.

Brand purpose musi zdać test 3P, oraz potwierdzić, że jako forma pozycjonowania jest ok. Co to 3c?

  • Czy to chce konsument
  • Czy to firma może dostarczyć
  • Czy możemy robić to lepiej, inaczej niż konkurencja

Jeśli nie zdaje to tego testu – nie będzie działać najpewniej. 

Nie wiesz, co to Brand Purpose? Zobacz mój artykuł na temat brand purpose

Turbo kryzys marketingu

I choć Mark nie jest (zapewne) przyjacielem Philipa Kotlera (a może się mylę), nie sposób nie zauważyć, że ten drugi – wystosowuje bardzo! podobne obawy do Ritsona. Swoją książkę marketing H2H zaczyna od apelu do świata marketingu o zmianę i wprowadzenie nowej jakości działań, służących człowiekowi.

Żyjemy w świecie, w którym każdego dnia ludzie są zalewani tysiącami przekazów reklamowych. H2H Marketing myśli naprzód i koncentruje się na wartościowej interakcji między ludźmi, zamiast na nieetycznym biznesowym podejściu do wiadomości potencjalnych klientów bez względu na koszty. Wierzymy, że marketing może zmienić świat na lepsze.”

Kotler proponuje wreszcie odejście od nieetycznego, szkodliwego dla środowiska, ziemi, głupkowanetgo marketingu. Zamiast tego zachęca by zmierzać w kierunku marketingu H2H.

Źródło: H2H Marketing, Philip Kotler i Waldemar Pfoertsch

Zgadzam się. Dla wielu osób marketing jest wypuszczeniem posta lub (często źle ustawionej) reklamy na portalu społecznościowym lub w wyszukiwarce. Dla wielu największym celem w pracy marketera jest skasowanie dużego honorarium za usługę, która poważnie brzmi, a zajmuje 3 minuty. W marketingu jest sporo osób, dla których klient kończy się w momencie „złapania leada”.

Czy da się z tym walczyć?

Dla mnie liczy się uczciwość – wobec siebie i klientów. Skupienie się na ich celach i sukcesie, a nie na swoich (krótkoterminowych) zyskach.

Po drugie ciągła nauka i doszkalanie – jeśli pracujemy w marketingu to nie jest już opcja, to jest konieczność. Technologia tak bardzo się zmienia, że trudno za wszystkim nadążyć. Trudno też w takim natłoku informacji znaleźć właściwe i godne polecenia źródła.

Po trzecie prawda i odejście od „instagramowej” ściemy. Nie zawsze musi być super, dobrze. Mamy prawo do tego, by było gorzej, by czegoś nie potrafić. By nie być doskonałymi. Uczciwość – tak. Perfekcjonizm – nie.

Na szczęście jest też wiele firm i osób, które tak właśnie pracują. Mają swój brand purpose i chcą mądrych kampanii i budowania marek, a nie tylko reklam i postów. Dla nich to człowiek i jego dobro są naprawdę ważne. I dla takich firm ja chcę pracować.


Źródło:

  1. https://www.youtube.com/watch?v=0WJtoW71DPA&t=193s
  2. Philip Kotler i Waldemar Pfoertsch: „Human to human marketing”

Podobało Ci się?

Masz firmę albo jesteś marketerem i chcesz robić mądry branding, a nie tylko puszczać reklamy? Napisz do mnie – porozmawiajmy o tym jak działać skutecznie z reklamą.

© 2020 BRANDBU - JOANNA BURDEK. ALL RIGHTS RESERVED.