fbpx

NeuroMarketing w Praktyce. Jak przyciągnąć uwagę klienta?

neuromarketing

Z tego artykułu Joanny Burdek BU o neuromarketingu dowiesz się:

  • jakie reklamy przyciągają uwagę
  • jak stosować neuromarketing w praktyce
  • jakie rodzaje postów są skuteczne i dlaczego
  • jak skutecznie przyciągnąć uwagę klienta

175 gazet od deski do deski

Miłosz Brzeziński w genialne książce „Wy wszyscy. Moi ja” pisze, że:

Każdego dnia dociera do nas około pięć razy więcej informacji niż w 1986 roku! To jest sto siedemdziesiąt pięć gazet przeczytanych od deski do deski każdego dnia. W samym wolnym czasie „wchłaniamy” około 34 gigabajtów danych.

Miłosz Brzeziński: „Wy wszyscy Moi ja”

Bombardowanie.

Dziś jesteśmy bombardowani komunikatami reklamowymi i coraz bardziej na nie znieczuleni. Reklamy atakują nas z każdego miejsca, burząc spokój i zajmując czas. A my płacimy reklamodawcom swoją najcenniejszą walutą: uwagą.

I im więcej reklam dostajemy tym bardziej jesteśmy na nie wyczuleni. Dlatego tak skuteczne są neuromarketingowe metody reklamowe, burzące zastaną sytuację. By robić takie reklamy warto znać zasady funkcjonwania mózgu i stosować sprawdzone praktyki, przyciągania i zatrzymywania uwagi klienta.

Anomalie i kontrast.

Dziś to KONTRAST jest jednym z popularniejszych zabiegów marketingowych i oto dlaczego jest tak skuteczny.

W każdej sekundzie życia Twój mózg skanuje otoczenie w poszukiwaniu anomalii. Elementów, które nie pasują do tła. Każdy z nich może stanowić potencjalne zagrożenie dla Ciebie, a nawet Cię zabić. Tak ukształtowała nas ewolucja. Nieznany owoc z drzewa może Cię otruć. Nieznany człowiek – zabić. I właśnie dlatego zwracasz uwagę na wszystkie elementy nie pasujące do otoczenia: kontrastowe.

Przykłady reklam kontrastowych.

Oto kilka przykadów reklam, które zobaczyłam ostatnio „na ulicy”. Każda zbudowana w podobny sposób, bazuje na kontraście – LEWA – PRAWA.

Przykład 1. Szczepionka – kontrastowa kreacja

Oto kampania zachęcająca do szczepień – z lewej szara nauka zdalna, z prawej kolorowa w szkole.

Źródło: archiwum własne, kampania 2021

Przykład 2. Fitness – kontrastowa kreacja

Kampania promująca sieć klubów fitness – z lewej chipsy, na dole trening.

Przykład 3. Dulux

Kampania Dulux, w packshocie widzimy ścianę pomalowaną farbą Dulux (po lewej), a po prawej inną farbą.

Wskazówka: Jak neuromarketingowo wykorzystać kontrast w biznesie?

Jeśli masz firmę – pokaż stan przed i po usłudze:

  • Pomieszczenie przed i po (to ważne dla wykończeń wnętrz, firm budowlanych, malarskich)

Inne biznesy? Proszę:

  • Figura/Fryzura przed i po (dieta, trening)
  • Strona www – przed i po rebrandingu
  • Ogród – przed i po metamorfozie

A co jeśli Twój biznes nie jest „zdjęcio-lubny”?

Jeśli nie masz „wizualnego” wkładu opisz efekt, czyli co realnie udało Ci się zmienić.

Przykłady? Proszę:

  • Studio metamorfozy:
    Pomogliśmy 365 klientkom zmienić swoją fryzurę i poczuć się lepiej.
  • Firma od funduszy UE:
    Pozyskaliśmy 60 milionów euro dla naszych klientów, dzięki którym mogli założyć lub rozwinąć swoje biznesy. Dołącz do grona 420 zadowolonych klientów.

Jak jeszcze zaintrygować klientów?

Kontrastowe kreacje to tylko jeden z neuromarketingowych sposobów przykucia uwagi.
Oto inne.

  1. Psucie środowiska, obalenie stereotypów

Zwrócić uwagę widza możemy także poprzez dodanie do elementów reklamy nie pasujących do siebie lub do otoczenia elementów. To sprawia, że mózg, automatycznie skanujący otoczenie w poszukiwaniu anomalii musi się zatrzymać, bo… anomalię dostrzeże. To zatrzymanie może być kluczowe dla zwrócenia uwagi na naszą kreację reklamową. Oto przykłady takich kreacji z Instagrama Between Mirrors:

A to przykład z billboardu koło Krakowa – reklama ptasiego mleczka, która zwraca uwagę wystającym kształtem. To też psucie predykcji.

Źródło: materiały własne

Ciekawym przykładem psucia predykcji jest reklama perfum Kenzo, która łączy dwa elementy skutecznej kreacji: obala stereotypy „grzecznej dziewczynki” i opiera się na mocnym dla kobiet insighcie ucieczki od zastanej rzeczywistości:

Źródło: Youtube

Kolejny przykład to Dulux, który w swojej reklamie zwraca uwagę przez zamienienie sprzętów i rzeczy w „balonowe”, po to by pokazać jak działa farba:

Źródło: Youtube

I wreszcie Ikea w kampanii „są rzeczy ważniejsze niż rzeczy” reklamuje swoje produkty, które sprawiają, że możemy wygodnie zająć się swoimi sprawami. Pokazuje to w nietuzinkowy sposób – pozbywając się rzeczy ze spotu.

2. Niedokończone tytuły (neuromarketing i drapanie)

Przeczytałam kiedyś w „Przyczepnych historiach”, że zadanie pytania bez odpowiedzi powoduje w głowie drapanie. Podobne do tego, które masz jak nie możesz przypomnieć sobie tytułu piosenki, której melodię masz w głowie. Chcąc przykuć uwagę – zadaj pytanie lub nie dokończ tytułu. To fajny trick w przypadku materiałów wideo i dłuższych treści.

Formuły copywriterskie
Takie „drapiące” sposoby budowania nagłówków to tak zwane „formuły copywriterskie”, do których można zaliczyć:

  • Pytanie z Luką informacyjną np. Co ma wspólnego Jurków z Wyspą Fidżi?
  • Niedokończenia: Śmiali się, że jadę na wakacje na wieś, ale gdy zobaczyli….
  • Obalenie stereotypów: Cudowne wakacje nie muszą kosztować fortuny.
  • Wyliczenia: 7 zabytków Wieliczki, które sprawią, że odwiedzisz ją tego lata
  • Sekrety: Nieznane dotąd zabytki….

3. Język korzyści a neuromarketing

W książce „Błękitny umysł” Klaudia Pingot pisze, że są 3 rodzaje „magnetyzmów uwagi”:

  • Zdania niedokończone
  • Tajemnice i zagadki
  • Rzeczy, które dotyczą nas osobiście

I właśnie to, co nas dotyczy interesuje nas najbardziej. Bo ludzie w każdej sekundzie życia najbardziej interesują się… sobą. Myślą, mówią głównie o sobie. Czemu? Bo mówienie i myślenie o sobie aktywuje w mózgu ośrodek nagrody. Dlatego, wszystko co może wprost poprawić sytuację Twojego klienta powinno go zaciekawić.


Wskazówka:
Mając firmę nie mów o sobie ale o tym, co dajesz klientowi.



Przykład: W mojej agencji robimy strategie marketingowe (źle). Dobrze: Z Brand Useful Twoja firma dopasuje język do potrzeb klientów, przez co Ty zwiększysz sprzedaż.

Ciekawostka: Przeczytałam ostatnio w genialnej książce Buyer Persona (recenzja tu) że współcześni konsumenci są coraz bardziej wyczuleni na język korzyści. Wielu z nich już wie, że używanie go to już praktycznie sztuczka reklamowa. Dlatego, tworząc komunikaty najpierw trzeba wiedzieć co jest ważne dla naszych klientów bo często ważniejsza niż korzyść może okazać się prezentacja najważniejszej dla nich cechy.

4. Waluta społeczna

Ludzie lubią czuć się ważni i lubieni. A jak sprawić by tak się czuli? Dać im takie treści, które uczynią z nich interesujące osoby. To jeden ze sposobów na zwiększenie prawdopodobieństwa udostępniania naszych postów. Takimi postami są ciekawostki, ważne informacje, porady i nowe trendy oraz treści pod którymi inni mogą się podpisać, że tak właśnie myślą.

Innym sposobem na budowę waluty społecznej jest zachęcanie ludzi do oznaczania swoich przyjaciół i znajomych pod postami – wtedy oni będą mogli taką walutę społeczną zastosować sami.

Strategię waluty społecznej dobrze stosuje Mentos (Fanpage Polska)

5. Plemienność

Ludzie chcą czuć się częścią społeczności. Lubią – widząc reklamę – myśleć „o, ja mam tak samo”. Ten, tak zwany „insight” jest zalążkiem wielu skutecznych reklam (bo kogo nie dopada mały głód, albo kto nie zmienia się w Jasia Fasolę jak jest głodny).

Dobrym przykładem na wzniecanie plemienności są posty takich profili jak Suchar Codzienny na Instagramie czy Stylowi na Facebooku:

Na koniec.

Jeśli budujesz reklamy, w szczególności te na social media, zadbaj o ich zauważenie:-) Planując posty – dopisz do każdego rodzaju postów ich neuromarketingową funkcję.

Sama kreatywność nie wystarczy – ważne jest zbudowanie nawyku

Warto pamiętać, że mocne marki nie biorą się tylko z wielkich kampanii i skutecznych kreacji. Często powodem zakupu jest istniejący nawyk. Idziesz do Lidla i kupujesz tą kawę bo zawsze ją pijesz. Jeśli masz ją zmienić, to musisz mieć powód. Musisz o tym pomyśleć. Twoje myśli mogą być spowodowane tym, że zobaczyłaś reklamę (w telewizji, na playerze) i jesteś ciekawa, a marka dała Ci powód, byś ją spróbowała.

Dlatego trzeba wciąż odnawiać w głowach ludzi brand memory (o tym piszę tu). Wciąż i wciąż. I ważne, żeby było spójne z tym, co marka pokazywała wcześniej, bo wtedy działa skuteczniej.

Jeśli interesuje Cię tematyka social media to przeczytaj też to.

***

Jeśli doczytałaś/eś do końca – dziękuję:-)

  1. Kontakt w sprawie współpracy ze mną (rezerwacja) – zapraszam
  2. Moja książka: https://rudykotizielonykorytarz.pl/

© 2020 BRANDBU - JOANNA BURDEK. ALL RIGHTS RESERVED.