fbpx

Jesteś pracoholikiem? To może Cię uleczyć :-)

Jeśli kochasz pracować po 14 i więcej godzin na dobę oraz zarabiać pieniądze, których nie masz potem kiedy wydawać – Greg McKeown ma dla Ciebie receptę.

W najnowszej książce – “To proste” –  kolejnym już czytelniczym hicie po „Esencjaliście” odkryjesz kilka prostych rad, jak wyleczyć się z pracoholizmu.

ciężka praca to ściema

Ostatnio zadzwoniła do mnie koleżanka, która z nieukrywaną dumą opowiedziała mi, że wciąż chodzi spać o 3 nad ranem, bo ma tyle pracy. A Ty, jak często spotykasz się z takimi ludźmi, którzy z wyższością opisują swoje życie jako pracę, pracę i jeszcze raz… pracę?

Tak, jest taki stereotyp: jak chcesz coś mieć, musisz zapie….lać, bo inaczej to nic nie będziesz miała albo wogóle zbankrutujesz, umrzesz, zostaniesz zmieciona.

I nawet miałoby to sens, gdyby nie to, że doba trwa 24 godziny, nawet jak jesteś miliarderem to więcej nie popracujesz. 

Ej…Czyli, że jeśli ktoś jest miliarderem to na pewno nie przez to, że pracuje więcej, np. 26 godzin na dobę.

Źródło: „To proste”, Greg McKeown

czy jesteś chomikiem w kółeczku?

Pracujesz, pracujesz, pracujesz. Idziesz na wakacje raz do roku (gdzie też pracujesz) i dalej pracujesz. Jaki w tym jest sens, jeśli nie masz czasu na cieszenie się życiem?

I wogóle skąd to się wzięło?

Dobra – mam swoją firmę. I wszystko jest ok, jeśli pracuję wieczorem, bo muszę coś dokończyć, ale już nieswojo się czuję, jak idę na trening “w ciągu dnia”. Bo “powinnam pracować”. Tylko czemu? 

czy jesteś purytanką?

McKeown wyjaśnia w swojej książce skąd mogą brać się takie myśli w głowie i wiecie co – bycie “purytanką” mnie jednak nie jara.

Purytanizm nie ograniczał się jednak do stawiania na piedestale tego, co trudne, lecz wykazywał daleko idącą podejrzliwość wobec wszystkiego, co łatwe. Osiąganie celów bez wysiłku nie jest jednak przejawem braku ambicji. Jest oznaką sprytu. To wyzwalająca alternatywa zarówno dla ciężkiej pracy, jak i lenistwa. Umożliwia zachowanie zdrowia i osiągnięcie wszystkiego, czego pragniemy

Źródło: „To proste”, Greg McKeown

Przypuśćmy, że chcesz się zmienić, od czego by tu zacząć?

W książce podana jest ciekawa metafora. Jak wrzucimy do słoika najpierw małe kamienie, a potem chcemy włożyć duże – nie wszystkie wejdą. A jeśli najpierw wrzucimy duże, a potem małe – to wejdą wszystkie.

Źródło: „To proste”, Greg McKeown

Zatem: “jeżeli zajmujemy się w życiu najpierw najważniejszymi sprawami, zyskujemy w nim miejsce nie tylko na nie, ale także na inne, mniej istotne rzeczy. Kiedy jednak postępujemy odwrotnie, udaje nam się załatwić trywialne sprawy, ale brakuje nam przestrzeni na to, co naprawdę ważne”.

Jest jeszcze jedna rzecz, która każe nam najpierw ogarnąć poważne sprawy – nasz mózg działa jak procesor. Jeśli będziemy go zaśmiecać, będzie działać powoli i w chaosie. A jeśli będziemy wiedzieć co jest ważne i ogarniemy to po kolei. Mniej więcej tak:

Źródło: „To proste”, Greg McKeown

Tak więc możesz wrzucić sobie tiktoka i ogarnąć go na parę godzin bo boisz się zająć poważnymi sprawami (wtedy przypominasz kulę u góry) albo… no właśnie: co mam robić?

rozwiązanie? totalnie na opak..

Ewolucyjnie ludzie nie chcą się starać. Dużo wynalazków powstało z konieczności ułatwienia sobie życia. Rozwiązanie, jakie podaje McKeown jest kompletnie kontrintuicyjne:

  • nie staraj się za bardzo – dostatecznie dobre jest ok
  • nie pracuj za ciężko – jesli coś nie przynośi wystarczających rezultatów – jeszcze więcej pracy też tego nie poprawi
  • pozwól sobie na pomyłki i porażki: “nie da się osiągnąć mistrzostwa bez robienia błędów. Nie da się też niczego nauczyć, jeśli najpierw nie zdobędziemy się na odwagę, by zrobić coś nieudolnie”
  • zastanów się jakie myśli Cię ograniczają – czy na pewno są Twoje?
  • przestań narzekać i ciesz się tym, co masz
  • śpij dużo
  • bądź obecny w danej chwilu – tu i teraz
  • zaczynaj pracę zawsze od najważniejszych i najtrudniejszych zadań, zawsze precyzuj co trzeba zrobić by rozpocząć zadanie
  • formułuj precyzyjne cele – przykład:
Źródło: „To proste”, Greg McKeown

To tylko „mini-zajawki” porad. Pełną ich treść znajdziecie w książce. Ale…

czy warto ją kupić?

Książka jest zapełniona ciekawymi historiami i przydatnymi radami. Zdecydowanie warta przeczytania pozycja dla kogoś kto nie chce bezmyślnie funkcjonować.

Polecam jednak zacząć od „Esencjalisty”, bo „To proste” jest jego pogłębieniem i kontynuacją.

Link do książki

© 2020 BRANDBU - JOANNA BURDEK. ALL RIGHTS RESERVED.